MON gra w kompromis, a reszta w wojnę
Spór o SAFE przestał dotyczyć bezpieczeństwa, a stał się kolejną odsłoną wojny politycznej. Propozycja Władysława Kosiniaka-Kamysza pokazuje, że w Polsce problemem nie jest brak pomysłów, lecz brak woli porozumienia.
W normalnym – nie tak totalnie spolaryzowanym politycznie – kraju, który znajduje się nieopodal granic mrocznego i groźnego imperium, gest ministra obrony narodowej, który poprawia projekt finansowania armii przedstawiony przez skonfliktowanego z nim prezydenta tak, by był akceptowalny przez obecną większość parlamentarną, uznany zostałby za piękny gest. W takim kraju bowiem za słuszne uważano by poszukiwanie kompromisu ponad politycznymi sporami w kwestiach, od których może zależeć dalsza egzystencja własnego państwa.
Ale koniec pięknych snów, pobudka! Polska nie jest takim krajem, choć powinna nim być. I gest wicepremiera, szefa MON i prezesa koalicyjnego PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza, który przedstawił projekt ustawy o bezpiecznej Polsce,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)